Randkowanie bywa ekscytujące, ale potrafi też rozczarować. Szczególnie wtedy, gdy po kilku spotkaniach zaczynasz czuć, że coś tu nie gra. Rozmowy są miłe, atmosfera poprawna, a jednak zostaje niepokojące wrażenie wykorzystania. Coraz więcej osób zastanawia się, czy druga strona faktycznie chce budować relację, czy raczej interesują ją wyłącznie profity. Ten poradnik pomoże Ci rozpoznać sygnały ostrzegawcze i lepiej zrozumieć mechanizmy, które stoją za zjawiskiem nazywanym potocznie darmowymi kolacjami na randkach. Chodzi nie o osądzanie, lecz o świadome randkowanie i ochronę własnych granic.
Czym są „interesowne” randki?
To spotkania, w których jedna strona od początku nastawia się na korzyści materialne lub rozrywkowe, bez realnej chęci poznania drugiej osoby. Najczęściej dotyczy to jedzenia, wyjść do restauracji lub innych płatnych atrakcji.
Zjawisko nasiliły aplikacje randkowe. Łatwość umawiania spotkań sprawia, że niektórzy traktują je jak sposób na urozmaicenie tygodnia, bez emocjonalnego zaangażowania.
Pierwsze sygnały ostrzegawcze już na etapie umawiania się
Wiele można zauważyć, zanim jeszcze dojdzie do spotkania. Znaki ostrzegawcze na randce często pojawiają się wcześniej, niż myślisz.
Zwróć uwagę, czy druga osoba:
- zawsze proponuje restauracje lub miejsca, gdzie rachunek jest wysoki,
- unika neutralnych form spotkania, jak spacer czy kawa,
- nie wykazuje ciekawości Twoją osobą, skupiając się na planie wyjścia.
Takie zachowania mogą sugerować wykorzystywanie na randkach, a nie autentyczną chęć poznania.
Zachowanie podczas spotkania – co powinno zapalić lampkę?
Podczas randki sygnały stają się jeszcze wyraźniejsze. Darmowe kolacje na randkach mają swój charakterystyczny schemat.
Osoba zainteresowana wyłącznie korzyściami:
- zamawia najdroższe pozycje bez konsultacji,
- nie proponuje podziału rachunku ani rewanżu,
- skraca spotkanie tuż po posiłku.
Często rozmowa jest powierzchowna, a kontakt po randce szybko się urywa.
Brak zaangażowania po spotkaniu jako ważny sygnał
Jeśli po kilku randkach widzisz, że inicjatywa zawsze leży po Twojej stronie, warto się zatrzymać. Brak zaangażowania w relację objawia się ciszą, zdawkowymi odpowiedziami lub kontaktem wyłącznie wtedy, gdy pojawia się propozycja kolejnego wyjścia.
To klasyczny mechanizm relacji jednostronnej, w której jedna strona daje, a druga tylko korzysta.
Psychologia randkowania a poczucie bycia wykorzystywanym
Psychologia randkowania pokazuje, że wiele osób ignoruje sygnały ostrzegawcze z obawy przed samotnością. Często tłumaczymy czyjeś zachowanie, licząc, że „następnym razem będzie inaczej”.
Tymczasem zdrowa relacja opiera się na wzajemności, ciekawości i szacunku. Gdy ich brakuje, warto zaufać intuicji.
Jak reagować i stawiać granice bez poczucia winy?
Świadome randkowanie oznacza jasne komunikowanie swoich potrzeb. Jak unikać bycia wykorzystywanym? Przede wszystkim:
- proponuj różne formy spotkań,
- obserwuj reakcję na podział kosztów,
- nie bój się zakończyć relacji, która Cię frustruje.
Stawianie granic nie jest brakiem uprzejmości, lecz wyrazem szacunku do samej siebie lub samego siebie.
Czy zawsze chodzi o złe intencje?
Nie każda taka sytuacja wynika z wyrachowania. Czasem to brak świadomości lub przyzwyczajenia wyniesione z wcześniejszych relacji. Różnica polega na reakcji – osoba otwarta na relację potrafi uszanować Twoje granice.
Jeśli jednak schemat się powtarza, a Ty czujesz się niewidzialny poza momentem rachunku, odpowiedź jest zazwyczaj prosta.
Podsumowanie – uważność zamiast podejrzliwości
Rozpoznanie sygnałów wykorzystywania w relacjach nie polega na doszukiwaniu się złych intencji wszędzie. Chodzi o obserwację, refleksję i dbanie o własny komfort. Randkowanie może być przyjemne i wartościowe, gdy obie strony są równie zaangażowane.
Autor: Malwina Szczepańska

